logo discusfixus
facebook icon instagram icon
olga bogdańska discus fixus

O MNIE / ABOUT ME

Mam na imię Olga. Choć przekroczyłam już trzydziestkę (bez problemu przyznaję się do swojego wieku, ale nigdy do wagi), to wciąż zaskakuję sama siebie. Typowy zodiakalny skorpion – uśmiechnięta, rozgadana, trochę niepokorna. Absolwentka stosunków międzynarodowych i dziennikarstwa. Lubię, kiedy wokół mnie dużo się dzieje. Dlatego też wybrałam pracę w branży eventowej. Cenię sobie wygodę, komfort i własny styl. Nie znoszę, gdy ktoś mówi do mnie „może”. Oto ja w pigułce.

Do stworzenia autorskiego bloga przymierzałam się już od wielu, wielu lat. Nie spodziewałam się, że w końcu nastąpi to w 2019 roku. A tym bardziej, że pretekstem do tego stanie się mój kręgosłup. Wcześniej zawsze powstrzymywało mnie przekonanie, że w internecie jest już wszystko. Tu się jednak myliłam. O tym, jak bardzo, możesz przeczytać tutaj.

Mimo wszystko cieszę się, że mogę zmierzyć się z tym wyzwaniem. Bo Discus Fixus jest po prostu wyjątkowy. I nie mówię tak tylko dlatego, że to ja go tworzę. Przede wszystkim to pierwszy blog lifestylowy, który pokazuje, że operacja kręgosłupa to jeszcze nie koniec świata. To moje życie – w nowym, dość nieoczekiwanym wydaniu. Tu nie zawsze wszystko się układa, martwię się, pokonuję codzienne trudności, są sukcesy i porażki, małe przyjemności i ogromne wyzwania. Gdzie możliwe jest wszystko i nic. Wiem, że teraz muszę funkcjonować na nieco zwolnionych obrotach. Ale przynajmniej chcę to robić z klasą i uśmiechem na ustach – tego sobie nigdy nie odmawiam.

My name is Olga. I have already turned thirty (I have no problem telling my age, but I will never reveal my weight), yet I keep on surprising myself. I am a typical Scorpio -  cheerful, talkative, a little bit rebellious. I have a degree in international relations and journalism. I like lots of things happening around me. That is why I have chosen to work in the event marketing industry. I value comfort and my own style. And I cannot stand when someone says „maybe”. That would be me in a nutshell.

I had been considering starting a blog for many, many years but I did not expect it to finally happen in 2019. And all the more, my spine being a reason to do this. Previously, I believed that everything was already there – on the internet, and it used to hold me back. I could not have been more wrong. You can read about it here.

All the same, I am very happy to face this challenge. Because Discus Fixus is simply unique.  And I am not saying this only because I am the person creating it. For one thing, this is the first lifestyle blog to show that spinal surgery is not yet the end of the world. It is my life – in a new, fairly unexpected version. Here, not everything falls into place - I worry, I overcome everyday difficulties, there are successes and failures, small pleasures and huge challenges. Here, both everything and nothing is possible. I am aware that now I need to operate in slow motion. But at least I want to do this in style and with a smile on my face – and that I will never give up.